Serie fanowskie

Królowie Nocy, seria opowiadań autorstwa ghost_rider'a, przenosi Was w realia nocnych wyścigów ulicznych, rozgrywających się w Wielkopolsce, w Jarocinie i okolicach. Razem z głównym bohaterem, Dawidem, a także jego przyjaciółmi i znajomymi z Redrum Motorsport przeżyjecie liczne starcia, pojedynki i wyzwania w ramach "Night Wars", "dłubniecie" kilka(naście) naprawdę grubych fur, a także odwiedzicie...

 

... o tym najlepiej na razie zamilczę, aby nie psuć Wam dobrej zabawy, ale wierzcie mi - fabuła wciąga jak kolektor ssący w Viperze SRT-10. ^^

Wielkim atutem opowiadania jest znacznie większe niż w "ZZ" skupienie się na kwestiach technicznych, tunningu i wszelkich innych modyfikacjach "narzędzi walki". "Królowie Nocy" są jednocześnie znacznie "bliżsi" odbiorcy - bardziej realistyczni, mniej "uczuciowo - przesłodzeni" niż nieco wyidealizowane "Za Zakrętem". Nie ma tu wielkich słów, romantycznych uniesień i epickich wyzwań - jest za to proza życia, prawdziwe problemy ścigantów i prawdziwe... uczucie.

O tym jednak przekonać się musicie sami...

Akcja opowiadania toczy się jakiś czas (rok - dwa?) po wydarzeniach mojego "Za Zakrętem".

 

Opowiadanie zostało, niestety, porzucone przez autora. Wielka szkoda...

"Ridge Chaser", seria autorstwa Mozarta Gokarta (MozartInaGoKart) zabiera Was, drodzy czytelnicy, w Wasze zdaje się ukochane realia - przełęcze Podbeskidzia. W wydarzeniach rozgrywających się osiem lat po trzecim sezonie "Za Zakrętem" znów będziecie mieli okazje sprawdzić się w podbeskidzkim touge z wchodzącymi w dorosłość bohaterami. Mateusz (co za zbieg okoliczności...), autor tej powieści, ujął mnie przede wszystkim głębią swoich bohaterów. W przeciwieństwie do pierwszych sezonów "ZZ" tutaj problemy są rzeczywiste, a bohaterowie mają w sobie znacznie więcej krwi i kości. Moją próżność mile łechtają nawiązania do "ZZ", a literacki powrót w rodzime strony przypomniał, ile uroku i plastyczności mają górskie drogi. Bawcie się dobrze - mnie naprawdę wciągnęło.